
Codziennie czekam z nadzieją, mazowieckie Warszawa, Mazowieckie, Warszawa




REKLAMA
Codziennie czekam z nadzieją, mazowieckie Warszawa, Mazowieckie, Warszawa
Adopcje Koty do adopcji Ogłoszenia
Za darmo
Wysłano
Ponad dwa miesiące temu
Nr ogłoszenia
RF13677624
Oferta schroniska
Nie
Miejscowość
Wojewodztwo
Opis
Bartuś dostał ode mnie imię, gdy przestałam się łudzić, że to kot, który ma dom i tylko wychodzi na zewnątrz. Coraz częściej zjawiał się w miejscu, gdzie karmię koty, i był coraz bardziej zaniedbany. Niestety nie mogłam i nie mogę go zabrać, bo mam w domu kilka innych kotów czekających na nowych opiekunów. Bartuś od pierwszego spotkania był bardzo ufny, miziasty i łagodny. Domowy kot, który w jakiś sposób stał się bezdomny. Bez żadnych protestów z jego strony zapakowałam Bartusia do transporterka i zaniosłam do lecznicy. Weterynarze ocenili wiek na 2 lata, jest młodym kotkiem. Bartuś jest już wykastrowany, tabletki za odrobaczenie sama podaję mu do pysia bez żadnego problemu. To bardzo uległy i delikatny kocurek, bez cienia agresji. Po kastracji nabiera ciałka, wygląda bardzo ładnie. Codziennie szczotkuję jego futerko, co bardzo lubi. Jest eleganckim pingwinkiem z niezwykłymi przejrzystymi oczami. Każde z codziennych spotkań zaczynamy nie od miski, tylko od pieszczot i zabawy. Bartuś prosi, by się z nim pobawić. Machałam mu gałązką, teraz często biorę ze sobą wędkę, by miał chwile beztroskiej zabawy. Bardzo lubi być brany na ręce, cały się wtula ufnie w człowieka. Tak samo się zachowuje w stosunku do mojej siostry, którą rzadko widzi. Jest po prostu ufnym, kochanym kotkiem, spragnionym bliskości człowieka. Potem idzie do misek, gdzie musi się najeść, by starczyło do następnego dnia. Dojeżdżam do miejsca karmienia przez okrągły rok na rowerze przez całe miasteczko. Gdy odjeżdżam, Bartuś biegnie za rowerem, łamiąc mi serce. Czasem wracam, żeby nie pobiegł za daleko. Życie na wolności dla takiego ufnego, oswojonego kota jest szczególnie niebezpieczne. Boję się o Bartusia i mam ciągły ból serca, że nie mogę go zabrać. Szukam dla niego domu na całe życie. Szukamy domu z ogródkiem w bezpiecznej okolicy oddalonej od ruchliwej drogi. Domu bez innych kotów, bo nie mam możliwości sprawdzić, jak kocurek dogadałby się w domu z innym kotem. Przed oddaniem mogę zabrać Bartusia na przegląd i badania do lecznicy. Mieszkamy w małym mieście, gdzie nie znajdę mu domu, ale zapewniam transport do Warszawy, Krakowa lub Łodzi. Szukam szansy na dobre życie dla mojego kochanego podopiecznego. Proszę o kontakt telefoniczny
.
- Wyświetlenia 23
Ogłosznie dodał/a
- Grażyna
Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
REKLAMA
Ładuje 
Ciekawostki