4 letni Marley szuka pilnie kochającego i odpowiedzialnego domku na całe życie , dolnośląskie Wrocław,



REKLAMA
4 letni Marley szuka pilnie kochającego i odpowiedzialnego domku na całe życie , dolnośląskie Wrocław,
Ogłoszenia Adopcje Psy do adopcji
Za darmo
Wysłano
Ponad dwa miesiące temu
Nr ogłoszenia
RF15132012
Oferta schroniska
Nie
Miejscowość
Wrocław
Opis
„Droga, samochody, trawa... Nie, to niemożliwe? Jak się tutaj znalazłem? Gdzie mamusia? Co to za miejsce? Dlaczego nie mogę wyjść?
Płaczę... Nikt nie słyszy... Szum aut nie ustaje, oni jadą, ja jestem... Gdzie jestem?
Moje malutkie łapki ślizgały się tylko po niewzruszonej ziemi, moja pułapka stała się moim przyszłym grobem...”
Tak rozpoczęło się życie Marleya. Jako 7 tygodniowe szczenię został porzucony w rowie. Udało się mu pomóc i malutkie, niewinne ciałko zostało wydobyte z niego zanim nadeszła śmierć. Happy end także nastąpił. Ukochana pani adoptowała i nastąpiła sielanka.
„Moja pani chyba umiera. Tak czuję. Nie wiem, jak mogę jej pomóc. Mogę tylko skamleć i prosić o pomoc, ale nikt nie rozumie. Ona czuje się coraz gorzej. Tracę ją?”
Marley stracił kolejny dom. Znowu spotkał go zawód, odebrano mu to, co najcenniejsze, troskliwą Panią...
Marley w listopadzie znalazł wspaniały dom ..cudownego właściciela ,który pokochał go całym swoim sercem .
Niestety pewnego dnia zadzwonił telefon .Proszę o pomoc właściciel Marleya jest w szpitalu w złym
bardzo chory.
Marley stracił po raz kolejny dom .
Dlaczego tak cudowny pies ma aż tyle pecha?
Musi znaleźć nowy dom prędko. Nie jest odporny na takie sytuacje. To tylko niewinna istotka, teraz nieco ponad 4 letnia, która potrzebuje akceptacji i zrozumienia...
Musi znaleźć mądrego opiekuna, który będzie go kochać i zrozumie potrzeby psa. Prędko. Zanim kolejne serduszko zgaśnie na zawsze w ogromnym bólu i żalu...
Kontakt w sprawie adopcji pieska Monika :
Płaczę... Nikt nie słyszy... Szum aut nie ustaje, oni jadą, ja jestem... Gdzie jestem?
Moje malutkie łapki ślizgały się tylko po niewzruszonej ziemi, moja pułapka stała się moim przyszłym grobem...”
Tak rozpoczęło się życie Marleya. Jako 7 tygodniowe szczenię został porzucony w rowie. Udało się mu pomóc i malutkie, niewinne ciałko zostało wydobyte z niego zanim nadeszła śmierć. Happy end także nastąpił. Ukochana pani adoptowała i nastąpiła sielanka.
„Moja pani chyba umiera. Tak czuję. Nie wiem, jak mogę jej pomóc. Mogę tylko skamleć i prosić o pomoc, ale nikt nie rozumie. Ona czuje się coraz gorzej. Tracę ją?”
Marley stracił kolejny dom. Znowu spotkał go zawód, odebrano mu to, co najcenniejsze, troskliwą Panią...
Marley w listopadzie znalazł wspaniały dom ..cudownego właściciela ,który pokochał go całym swoim sercem .
Niestety pewnego dnia zadzwonił telefon .Proszę o pomoc właściciel Marleya jest w szpitalu w złym
Marley stracił po raz kolejny dom .
Dlaczego tak cudowny pies ma aż tyle pecha?
Musi znaleźć nowy dom prędko. Nie jest odporny na takie sytuacje. To tylko niewinna istotka, teraz nieco ponad 4 letnia, która potrzebuje akceptacji i zrozumienia...
Musi znaleźć mądrego opiekuna, który będzie go kochać i zrozumie potrzeby psa. Prędko. Zanim kolejne serduszko zgaśnie na zawsze w ogromnym bólu i żalu...
Kontakt w sprawie adopcji pieska Monika :
- Wyświetlenia 16
Ogłosznie dodał/a
- A
Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
REKLAMA
Ładuje 
Ciekawostki





