Adopcje Ogłoszenia Psy do adopcji
Za darmo
Wysłano
Ponad dwa miesiące temu
Nr ogłoszenia
RF56273324
Oferta schroniska
Nie
Kraj
Polska
Opis
To co widzicie na zdjęciach i filmach, to warunki w jakich żył Bruno kilka lat.
Dostaliśmy zgłoszenie. Wygłodzony pies, zamknięty w kojcu, gdzie były plamy krwi. Pies który nigdy nie poznał, co to świeża trawa pod łapkami, co to wylegiwanie się na słońcu, wycieranie plecków o ziemię... Nie zaznał tych przyjemności.
Karmiony wyłącznie mlekiem i chlebem chudł... tracił chęć życia, powoli gasła iskierka radości w oczkach młodego pieska. Dni mijały, a on coraz bardziej pragnął człowieka..
W końcu doszedł do stanu, że wyglądał jak szkielecik. Na szczęście ktoś go zobaczył, ujrzał psią tragedię. Natychmiast go odebraliśmy.. Właścicielka go nie chciała, w końcu cały czas twierdziła, że jest on agresywny.
Wcale tak nie było. Okazało się, że Bruno pragnął człowieka! Przytulał się i zaczepiał, aby cały czas go głaskać. W związku z tym, że był wychudzony i nigdy nie był u lekarza, zabraliśmy go do Kliniki. Niestety, okazało się, że lata nieprawidłowego żywienia odbiły się na jego zdrowiu. Miał krwistą biegunkę, z którą podobno borykał się już dłuższy czas!
Rozpoczęła się diagnostyka: badania kału, usg, bakteriologia. W badaniach wyszło, że Bruno ma salmonellozę, stąd krew zamiast kału. Wdrożono leczenie, kroplówki, powtórne badania krwi, karma specjalistyczna a przede wszystkim hospitalizacja.
Szukamy pilnie ratunku i domu dla Bruna. Psiak powinien mieć warunki domowe aby dojść do siebie, aby jego koszmar się skończył.
Odpłaci sercem i miłością.
Nie szukamy budy, kojca, garażu. Szukamy domu, gdzie Bruno będzie miał kontakt z ludźmi i swoją , przysłowiową kanapę.
Kontakt w sprawie adopcji:
Dostaliśmy zgłoszenie. Wygłodzony pies, zamknięty w kojcu, gdzie były plamy krwi. Pies który nigdy nie poznał, co to świeża trawa pod łapkami, co to wylegiwanie się na słońcu, wycieranie plecków o ziemię... Nie zaznał tych przyjemności.
Karmiony wyłącznie mlekiem i chlebem chudł... tracił chęć życia, powoli gasła iskierka radości w oczkach młodego pieska. Dni mijały, a on coraz bardziej pragnął człowieka..
W końcu doszedł do stanu, że wyglądał jak szkielecik. Na szczęście ktoś go zobaczył, ujrzał psią tragedię. Natychmiast go odebraliśmy.. Właścicielka go nie chciała, w końcu cały czas twierdziła, że jest on agresywny.
Wcale tak nie było. Okazało się, że Bruno pragnął człowieka! Przytulał się i zaczepiał, aby cały czas go głaskać. W związku z tym, że był wychudzony i nigdy nie był u lekarza, zabraliśmy go do Kliniki. Niestety, okazało się, że lata nieprawidłowego żywienia odbiły się na jego zdrowiu. Miał krwistą biegunkę, z którą podobno borykał się już dłuższy czas!
Rozpoczęła się diagnostyka: badania kału, usg, bakteriologia. W badaniach wyszło, że Bruno ma salmonellozę, stąd krew zamiast kału. Wdrożono leczenie, kroplówki, powtórne badania krwi, karma specjalistyczna a przede wszystkim hospitalizacja.
Szukamy pilnie ratunku i domu dla Bruna. Psiak powinien mieć warunki domowe aby dojść do siebie, aby jego koszmar się skończył.
Odpłaci sercem i miłością.
Nie szukamy budy, kojca, garażu. Szukamy domu, gdzie Bruno będzie miał kontakt z ludźmi i swoją , przysłowiową kanapę.
Kontakt w sprawie adopcji:
- Wyświetlenia 20
Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
REKLAMA
Ładuje 
Ciekawostki




