Bethoven - uratuj go ze schroniska! , łódzkie Łódź, Łódzkie, Łódź



REKLAMA
Bethoven - uratuj go ze schroniska! , łódzkie Łódź, Łódzkie, Łódź
Adopcje Psy do adopcji Ogłoszenia
Za darmo
Wysłano
Ponad dwa miesiące temu
Nr ogłoszenia
RF43654295
Oferta schroniska
Nie
Miejscowość
Wojewodztwo
Opis
Bethoven - ok. 5 lat...
Tylko spójrz na mnie. Jestem dużym beżowym psem, jestem taki zwyczajny, energiczny i
duży do bloku, a do domu nikt mnie nie chce. Nie jestem rasowy, nie mam błękitnej krwi i nie kosztuję kilku tysięcy...Zastanawiam się po co przyszedłem na ten świat ? Przecież jestem dla ludzi odpadem...
Kiedy moja rodzina zorientowała się, że to wszystko co wyżej jest napisane to prawda, wyrzucili mnie na ulicę...
Jednak Ci co mnie czasem odwiedzają są dla mnie światełkiem w tunelu - mówią, że jestem przepięknym, mądrym i nieagresywnym psem. Ale ja im nie wierzę, bo przepięknych psów taki los raczej nie spotyka...
Czy nie mam prawa mieć ciepełka, pełnej miski i dachu nad głową? Tak chciałbym pokochać raz jeszcze i być kochanym.
Długo błąkałem się, szukałem i czekałem na każdy gest ze strony człowieka. I tak w marcu br znalazłem się w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Raciborzu. To właśnie w takie miejsca trafiają ``odpady``
Przywieźli mnie z Oleśnicy.
Najlepiej będę się czuł w nowym domu jako jedynak tj. bez towarzystwa innych zwierząt. Jestem wykastrowany.
Mój schroniskowy nr:162
Tylko spójrz na mnie. Jestem dużym beżowym psem, jestem taki zwyczajny, energiczny i
Kiedy moja rodzina zorientowała się, że to wszystko co wyżej jest napisane to prawda, wyrzucili mnie na ulicę...
Jednak Ci co mnie czasem odwiedzają są dla mnie światełkiem w tunelu - mówią, że jestem przepięknym, mądrym i nieagresywnym psem. Ale ja im nie wierzę, bo przepięknych psów taki los raczej nie spotyka...
Czy nie mam prawa mieć ciepełka, pełnej miski i dachu nad głową? Tak chciałbym pokochać raz jeszcze i być kochanym.
Długo błąkałem się, szukałem i czekałem na każdy gest ze strony człowieka. I tak w marcu br znalazłem się w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Raciborzu. To właśnie w takie miejsca trafiają ``odpady``
Przywieźli mnie z Oleśnicy.
Najlepiej będę się czuł w nowym domu jako jedynak tj. bez towarzystwa innych zwierząt. Jestem wykastrowany.
Mój schroniskowy nr:162
- Wyświetlenia 26
Ogłosznie dodał/a
- Magdalena
Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
REKLAMA
Ładuje 
Ciekawostki





