
Jacuś - kochany maluch czeka na dom, mazowieckie Warszawa, Mazowieckie, Warszawa




REKLAMA
Jacuś - kochany maluch czeka na dom, mazowieckie Warszawa, Mazowieckie, Warszawa
Za darmo
Wysłano
Ponad dwa miesiące temu
Nr ogłoszenia
RF20332814
Oferta schroniska
Nie
Miejscowość
Wojewodztwo
Opis
Cześć, to ja, Jacuś. Jestem młodziutki i malutki. Mówią, że ważę tylko około 10kg. Muszę wierzyć, bo tego nie czuję. Jakoś nigdy nie nadepnąłem sobie na łapkę :). Czuję się taki samotny... ale ostatnio pojawiło się światełko w tunelu. Do niedawna byłem w kiepskim miejscu. Razem z kolegami i koleżankami stanowiłem trofeum pani, nazywanej zbieraczką. Nie chcę tego pamiętać. Tam było okropnie. Zabrali mnie stamtąd dobrzy ludzie i... no co tu dużo gadać. Jest rewelacyjnie :). Ciepło, bezpiecznie, miło. Choć wiem, że to nie na stałe. Może Ty dasz mi prawdziwy domek? Jaki jestem? Słyszałem, że fajny:). Moje łatki podobają się ludziom. A ja nawet nie wiedziałem, że je mam :). Nie będę owijał w bawełnę. Wszystko jest dla mnie nowe, a jak się czegoś nie zna, trudno być wyluzowanym. Dlatego jestem nieśmiały i potrzebuję czasu, żeby się przekonać do człowieka. Ale kiedy już go poznam... pokocham i zaufam. Okazało się np., że jestem pieszczochem. No pewnie! Przecież takie mizianko to świetna sprawa! Luuuubię! :). Umiem się też zachować. W domku poznaję różne kąty i po jakimś czasie czuję się w nim naprawdę dobrze. Chodzę sobie spokojnie i delektuję się atmosferą. Bardzo też lubię swój kocyk.Cieszę się, kiedy nikt mnie nigdzie nie zamyka, kiedy mogę sobie chodzić po pokojach. Wtedy mam wrażenie, że jestę królę ;). Odizolowany, bardzo się stresuję. Nie jestem agresywny, bo i po co? Czasem nie lubię się z innymi zwierzakami, bo nie wiem jakie mają wobec mnie zamiary. Ale umiem sobie z tym poradzić i nie sprawiam kłopotów. Kocham przysmaki, a pełna miseczka to dla mnie prawdziwy rarytas! Nie dziw się, jeśli na początku trochę się do niej czaję. Wciąż nie mogę uwierzyć, że ona cała jest dla mnie! No i nie brudzę. Wiem, że to niedopuszczalne! Wiem, że od tego są spacery. No właśnie, spacery. Bardzo je lubię, ale też się boję. Jeśli już poznam jakiś teren potrafię cieszyć się przechadzką. Merdam wtedy ogonkiem, strzygę uszkami, uśmiecham się i podskakuję. Ale nowe miejsca i dźwięki sprawiają, że mimowolnie panikuję. Przerażają mnie
dziw się proszę. Do tej pory żyłem inaczej. Naprawdę staram się nie bać. Potrzebuję jednak trochę czasu i cierpliwości, żeby stać się wyluzowanym gościem. Wiem, że ludzie lubią psy, które nie sprawiają problemów, ale czy mój strach to naprawdę taki problem? To nie jest przecież moja wina i naprawdę nad sobą pracuję. Ciocia u której jestem mówi, że robię ogromne postępy. Pomożesz mi nauczyć się wszystkiego? Pokochasz mnie? Już wiem, że zmiany są możliwe, już wiem, że mogę, że umiem, że chcę! Ale potrzebuję do tego Ciebie i Twojej miłości. Odpłacę Ci swoją. Tak wielką, że nie umiem tego opisać
- Wyświetlenia 24
Ogłosznie dodał/a
- Fundacja Zwierzęca Polana
Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
REKLAMA
Ładuje 
Ciekawostki