Kleszczu...Jak go nie kochać? Nie wiem...Poznaj, a pokochasz od razu.., Łódzkie, Łódź



REKLAMA
Kleszczu...Jak go nie kochać? Nie wiem...Poznaj, a pokochasz od razu.., Łódzkie, Łódź
Adopcje Ogłoszenia Psy do adopcji
Za darmo
Wysłano
Ponad dwa miesiące temu
Nr ogłoszenia
RF107952
Oferta schroniska
Nie
Miejscowość
Wojewodztwo
Opis
Chcę Ci przedstawić wyjątkowego psa.
Wyjątkowego dla mnie. Pokochałam go od razu. Dotknął mojej duszy. Poruszył wszelkie czułe struny.
Przerażony, ostrożny, niepewny i taki delikatny.
Kleszczu został znaleziony przy jednym z bloków. Leżał w wykopanej w ziemii jamie. Leżał i czekał...
Czuł, że zbliża się koniec. Było z nim bardzo źle, miał ostrą postać babeszjozy. Z dnia na dzień jego stan się polepszał. Kleszczu przetrwał. Wygrał walkę o życie! Fizycznie czuje się dobrze. Fizycznie...
Psychicznie? No cóż...
Kleszczu błąkał się długo po ulicach miasta. Po śladach na ciele widać, że nieraz był atakowany przez inne psy...
Nie jest może najmniejszy, sięga do kolana. Za to ma najpiękniejszą psią duszę :)
Gdy leżąc w schronisku na kocyku oparł swoją główkę na mojej dłoni, przymknął powoli oczy, delikatnie osunął się na podłogę i spokojnie zasnął- wtedy go pokochałam...
Tak bardzo chciałabym, by znalazł się ktoś, kto podaruje mu swoje serce...
Pomóż mi pokolorować jego życie...
Imię: Kleszczu
Rok urodzenia: ok. luty 2010
Rozmiar (S/M/L/XL): M
Wyjątkowego dla mnie. Pokochałam go od razu. Dotknął mojej duszy. Poruszył wszelkie czułe struny.
Przerażony, ostrożny, niepewny i taki delikatny.
Kleszczu został znaleziony przy jednym z bloków. Leżał w wykopanej w ziemii jamie. Leżał i czekał...
Czuł, że zbliża się koniec. Było z nim bardzo źle, miał ostrą postać babeszjozy. Z dnia na dzień jego stan się polepszał. Kleszczu przetrwał. Wygrał walkę o życie! Fizycznie czuje się dobrze. Fizycznie...
Psychicznie? No cóż...
Kleszczu błąkał się długo po ulicach miasta. Po śladach na ciele widać, że nieraz był atakowany przez inne psy...
Nie jest może najmniejszy, sięga do kolana. Za to ma najpiękniejszą psią duszę :)
Gdy leżąc w schronisku na kocyku oparł swoją główkę na mojej dłoni, przymknął powoli oczy, delikatnie osunął się na podłogę i spokojnie zasnął- wtedy go pokochałam...
Tak bardzo chciałabym, by znalazł się ktoś, kto podaruje mu swoje serce...
Pomóż mi pokolorować jego życie...
Imię: Kleszczu
Rok urodzenia: ok. luty 2010
Rozmiar (S/M/L/XL): M
- Wyświetlenia 31
Ogłosznie dodał/a
- Osoba prywatna
Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
REKLAMA
Ładuje 
Ciekawostki





